[Zwrotka 1: DonGuralEsko]
To #Bengazi, Gural na bit włazi tu znów
Możesz się obrazić, zabieraj pazi w pizdu
Nie będzie nikomu smutno, że skurwieli razi światło to trudno
Jak Kazik gram na żywo ale w studio
Muzykę brudną, DGE prawdy bila
Co wychowuje młodzież trudną każda chwila
Się nie przymilam, setki oczu patrzą na mnie przez firanki
Ja zapierdalam slam dunki w Filach
A wokół ranking ponury - kiedyś szklanki i fury
A dzisiaj banki zdzierają skóry, szranki i konkury
Wznosimy szklanki do góry, ich nie obronią tanki z tektury
Pierdolić wyścig po fanki i bzdury, schowaj gun do kabury
Niech się gonią po kanałach szczury
Który skurwiel tak jak ja w sedno trafia?
To DGE, #Bengazi mafia
[Refren x2]
Bang, bang #Bengazi jedziemy na grubo z tym
Bang, bang kto robi bang będzie długo żył
Bang, bang to nie jest wcale taki głupi hymn
Bang, to szpady boogie, bang i po raz drugi
[Zwrotka 2: Rafi]
To Bengazi, będzie czopka jak mawia Fazi
To wprawi was w ekstazę jak po ecstasy
To z nas wyłazi, czasem wbrew naszej woli
To boli tych wszystkich, którzy wolą monolit
Wiecznie na topie, chłopie
Nasze życie kolorowe jak w kalejdoskopie, chłopie
Ten rym w łeb kopie, jak najcięższe dragi
Ja i chłopaki kontynuujemy dzieje sagi
Trochę braggi i powagi, tym Cię karmimy
Przecieramy szlaki, choć zacierają je skurwysyny
Dymią kominy, lecą godziny, nie bez przyczyny
Mówię żyj życiem, bo to już jest last minute
Kręci vinyl, jak u Sojny na sprzęcie
My robimy słów cięcie, gięcie wszędzie
Słychać będzie w Europie, Ameryce Azji
Wielkie bang bang, bo to #Bengazi
[Scratche]
[Refren x2]
[Zwrotka 3: Ry23]
Bengazi, to rymu znów wyrazy na bit
Już tyle razy próbowałeś zdobyć ten szczyt
To klik klika, która Bic'a wypisze w mig
To styk, stykami jadę od zmierzchu po świt
W rytm bujaj łbem, to jest jedyne wyjście
Życie nie jest snem, a Ty nie jesteś simsem
#Bengazi, to wiara wiary, znacie tę bandę
Mamy plecy i pary jak Carlito Brigante
Gdy jestem w transie, pochowaj noże na strych
Bo dobrze znam się na tym, wiem robić ten syf
#Bengazi mnich zawsze jest czujny i nie śpi nigdy
Swe flow weźmie do trumny, flow co wyszło spod igły
Ja mam majka, Ty masz widły, więc rób swoje
To nie Jamajka, ja obcuję z rapem, Ty z gnojem
Tu gdzie stoję, ładuję się Bengazi siłą
A Ty zrób bang, tak żeby się wyświetliło
[Refren x2]
[Zwrotka 4: Shellerini]
Nie dynda kajdan, co nocą niczym psu jajca świeci
Nie tam gdzie przepych pada deszcz ciętych scratchy
Moi koledzy od wielkich rzeczy typy
#Bengazi klip przybył i widzisz ziom jak to siedzi
To tych rytmów dzieci plus styl Heavy jak D
Co płynie jak Jangcy semper fidelis jak Pih
Miasta bakcyl tańczy w każdym wersie
Trzymam 'W' w górze west side connect gang, ej
Wchodzę głębiej, wciągam z dymem benzen
I kiedy gram to bez ściem jak na [?]
Już nic nie będzie takie samo jak przedtem
Czekam aż Nicki Minaj zamiast rapu nagra sextape
Blask nie blednie, z kumplem cedzę whisky
Jak auta w dziupli wybebeszam swoje myśli
Już tu będziemy, musisz się nauczyć żyć z tym
To #Bengazi postaw na końcu wykrzyknik!
[Refren x2]